Luty 25, 2017 at 6:45 pm

Agnieszka Głuszczyńska – Biznes oparty na Pasji (ROZ-005)

Agnieszka Głuszczyńska – Biznes oparty na Pasji  (ROZ-005)

To już piąty odcinek podcastu Rozmowy o Zdrowiu (ROZ) Tym razem podejmujemy temat, który często nie jest wiązany bezpośrednio ze zdrowiem lub holistycznym stylem życia – BIZNES I FINANSE. 

Niestety brak pieniędzy w obecnych czasach prędzej czy póżniej doprowadzi nas do problemów zdrowotnych – emocjonalnych i psychicznych oraz ostatecznie fizycznych. Bagatelizacja stanu swojego budżetu nie prowadzi do niczgo dobrego.
Najlepszym rozwiązaniem polepszenia swojej sytuacji finansowej jest zwiększanie dochodów. Może nam w tym pomóc nasza pasja jeśli umiejętnie przekształcimy ją w biznes…

Dowiesz się jak to zrobić wysłuchując mojej rozmowy z Agnieszką Głuszczyńską, z którą spotkałem się w ostatni piątek w Gdańsku.

Ten wywiad to wstęp do bezpłatnego szkolenia online, które odbędzie się już w środę 1 marca o godzinie 20:00.

W tym odcinku usłyszysz:

– co to jest Life Coaching i Biznes Coaching
– jak łączyć terapie tańcem z coachingiem – coaching ciała
– jak wygląda typowa sesja coachingowa
– co to jest coaching grupowy i metoda Action Learning
– co to jest Pasjo Biznes
– jak umiejętnie łączyć pasję z biznesem
– jakie błędy popełniamy na początku swojego biznesu
– jak radzić sobie z wymówkami takimi jak brak czasu, pieniędzy i umiejętności
– czego dowiemy się na środowym weinarze

Jak pobrać i odsłuchać podcast na iTunes i Soundcloud

Podcast do odsłuchania: na iTunes , Soundcloud oraz w Playerze poniżej , oraz do pobrania w mp3.

Zapraszam do subskrypcji i komentarzy.

Transkrypcja rozmowy :


☟☟kliknij aby rozwinąć transkrypcję rozmowy ☟☟

 

Paweł Dempc: Witaj Agnieszko. Na początek tradycyjnie chciałbym abyś przedstawiła nam się wszystkim, powiedziała czym się zajmujesz.
Agnieszka Głuszczyńska: Witaj Pawle. Nazywam się Agnieszka Głuszczyńska, jestem z zawodu psychologiem, jestem trenerem biznesu, też coachem, mentorem biznesu i mam taką pasję, że jestem też terapeutką tańcem, prowadzę zajęcia z terapii tańcem.

Paweł: Ok, ale z tego co wiem to pracujesz właśnie głównie z kobietami. A dlaczego właśnie tylko z kobietami? Czy na mężczyzn twoje metody po prostu nie działają czy po prostu tak wypracowałaś sobie z czasem, z doświadczeniem tą pracę z kobietami?
Agnieszka: Znaczy ja też pracuję z mężczyznami, ale jednak głównie kieruję swoją ofertę do kobiet dlatego też, że jestem kobietą, jakoś też najbardziej chyba czuję kobiety i świat kobiet rozumiem. Ale to nie jest tak, że jakby wykluczam pracę z mężczyznami, bo też mam na coachingu i na mentoringu, na szkoleniach też mam mężczyzn. Natomiast no tak jakby główną moją grupą docelową, tą pierwszą główną grupą docelową właśnie są kobiety.

Paweł: Z tego co widzę na twojej stronie to prowadzisz swoją działalność w wielu kierunkach, jest to powiedzmy life coaching, coaching biznesowy, prowadzisz także warsztaty rozwojowe. Proszę powiedz krótko na początek czym są te pojęcia, czym jest sam coaching oraz te konkretne pojęcia jak life coaching, business coaching.
Agnieszka: To tak, można powiedzieć, że warsztaty i szkolenia rozwojowe to jest głównie taka metoda przekazywania pewnej wiedzy i uczenia się pewnych umiejętności. Czyli kiedy prowadzę szkolenia i warsztaty to przekazuję pewną wiedzę i pomagam ludziom uczyć się pewnych umiejętności takich głównie psychologicznych, chociażby związanych z poczuciem pewności siebie, poczuciem takim kim jestem, rozumienia siebie. Natomiast coaching jest metodą rozwojową, czyli może być takim rozszerzeniem warsztatów rozwojowych albo może być taką metodą, którą ktoś chce wyłącznie pracować. I coaching polega głównie na tym, że pracuje się ze zmianią, którą chce się wprowadzić, z pewnymi celami, marzeniami, wyzwaniami, które sobie człowiek stawia. I dzięki takiej sesji indywidualnej albo grupowej coachingu mogę odpowiadać sobie na różne pytania związane z tym pytaniem czy z tym problemem i tworzyć swoje indywidualne rozwiązania do tego. Także to jest taka bardziej praca na zmianach na przykład swojej postawy,
swoich przekonań, przekraczaniu pewnych blokad wewnętrznych, które mamy w danym właśnie temacie, na przykład w takim temacie pewności siebie czy pewnych umiejętności, pewnych kompetencji zawodowych. I właściwie coaching jest metodą taką uniwersalną, to jest taki podział jedynie, że jest life coaching i business coaching, dlatego, że w life coachingu bardziej zajmujemy się tymi tematami związanymi z rozwojem osobistym w aspekcie z życia osobistego, natomiast w coachingu biznesowym zajmujemy się tym aspektem bardziej zawodowym, czyli swoich kompetencji, swoich umiejętności, które wykorzystujemy w pracy zawodowej na przykład jak zarządzanie zespołem, zarządzanie czasem, zarządzanie swoją motywacją na przykład, a w life coachingu bardziej tematy takie związane z życiem, czyli na przykład swoją pewnością siebie, z tym kim jestem, kim chcę być, do czego dążę jako indywidualna osoba w swoim życiu.

Paweł: Ale z tego co widzę, no masz trochę indywidualne podejście do coachingu, bo sam coaching kojarzy się z takim korporacyjnym podejściem, że wyznaczamy sobie cele aby je realizować, określamy jakiś sposób realizacji tych celów. A jaka jest twoja indywidualna, powiedzmy wyróżniająca, cecha, która stwarza twój coaching, sprawia, że jest on unikalny, inny od innych?
Agnieszka: Faktycznie tak jest, że w coachingu pracuje się na tych celach, na tych wyzwaniach czy marzeniach, które się chce realizować. Czasami my to nazywamy, że najpierw się wychodzi od problemu, a później się to przekształca na cel. Ja dokładnie też tak pracuję, że klient sobie najpierw określa ten cel, czyli co chce osiągnąć, co chce zmienić w swoim życiu, natomiast to co na pewno mnie wyróżnia to to, że ja dużo pracuję ze swoimi klientami też poprzez ciało. Też z racji tego, że mam wykształcenie jako terapeutka tańcem i też wiele lat pracowałam z osobami poprzez ruch i poprzez ciało, dlatego dołączam do tego swojego coachingu też ten element ruchu, żeby robić to na przykład w przestrzeni i żeby dochodzić do pewnych rozwiązań pytając się swojego ciała, poruszając się. Także to są dodatkowe takie też ćwiczenia związane z tym żeby nie tylko na głowę coś wymyśleć, nie tylko na głowę coś zaanalizować, ale też uruchomić ciało. I ostatnio właśnie wpadłam na to, że powinnam siebie nazywać, że
jestem holistycznym coachem, czyli takim coachem, który łączy różne elementy, czyli patrzy na człowieka całościowo, że jest i właśnie umysł i ciało i dusza. I też na przykład pytam, czasami to zaskakuje moich klientów, bo też się pytam ich o to – a co twoja dusza na ten temat sądzi, czyli w pewnym sensie łączę te wszystkie aspekty tak holistycznie.

Paweł: Ok, czyli taka twoja indywidualna sesja, jeden na jeden, coachingowa różni się od takiej sesji typowej. Czy tam właśnie też na tej sesji wprowadzasz różne elementy ruchu, duchowości czy ona wygląda tak jak zwykła? No i ile taka sesja w ogóle trwa, czy to jest jedno spotkanie czy to jest dziesięć spotkań?
Agnieszka: Znaczy coaching jest w ogóle procesem, rzadko kiedy się mówi o coachingu, że to jest jednorazowa sesja. Coaching jest procesem, najczęściej trwa od pięciu sesji do piętnastu, czasami osiemnastu sesji, w zależności od tego jaki ktoś ma cel do zrealizowania. Ponieważ w coachingu głównie pracujemy nad wypracowaniem pewnego rozwiązania, wprowadzenia pewnej zmiany, więc to jest krótszy proces niż jak w terapii, kiedy na przykład terapia trwa dwa lata. W coachingu po prostu najczęściej to trwa, są to spotkania co tydzień albo co dwa tygodnie, więc są w takich najczęściej setach – od pięciu do piętnastu, osiemnastu spotkań.

Paweł: Właśnie mnie naszło takie pytanie typowej osoby, która myśli właśnie o sesji coachingowej i zastanawia się czy to jest to samo co pójście do psychologa? Czym to się różni od takiej wizyty u typowego psychologa, taka sesja właśnie coachingowa? Gdzie powinna się taka osoba udać ze swoim problemem?
Agnieszka: Znaczy w coachingu po pierwsze zajmujemy się bardziej tym co jest do przodu, na przyszłość, czyli co ja chcę osiągnąć w przyszłości, jak chcę to osiągnąć, czyli bardziej do przodu. Natomiast w terapii czy w takim doradztwie u psychologa często jest tak, że koncentracja na sesji jest jakby co było wcześniej, co było powodem tego, że na przykład pojawił się problem. Tutaj bardziej patrzymy na to, że ok tak jest, definiujemy na czym problem polega, zgłębiamy jakby o co chodzi, ale patrzymy jak to teraz mogę rozwiązać, jakie mogę znaleźć rozwiązania żeby osiągnąć ten cel. Czyli patrzymy bardziej do przodu jakimi działaniami to mogę zmienić. Też tym się coach różni od psychologa, że on nie doradza, nie mówi jak powinno być, co ta osoba powinna zrobić, tylko pomaga pytaniami jakby wydobyć pewne rozwiązania, motywację, zaangażowanie z tej osoby, czyli po prostu zadaje pytania coachingowe czy też daje informację zwrotną na przykład co widzi, co słyszy co klient mówi, coś co będzie
motywowało klienta do tego, że on najlepiej wie jakich rozwiązań potrzebuje i on później też decyduje się jakie rozwiązania chce wprowadzić w życie. Czyli ja nie mówię, że to powinien zrobić albo to, tylko klient sobie sam wybiera i między sesjami, bo też chodzi o to, że między sesjami testuje jak to rozwiązanie które przyjął wychodzi, czy to jest to rozwiązanie, czy to nie jest to rozwiązanie, o co tak naprawdę mi chodzi.

Paweł: Czyli coach w zasadzie nie sugeruje konkretnych rozwiązań tylko pozwala klientowi znaleźć je samemu, natomiast psycholog bardziej już sugeruje jakieś konkretne rozwiązania na takim konkretnym spotkaniu?
Agnieszka: Psycholog często diagnozuje jakby na czym problem polega i mówi – ok to warto by zrobić to, to i to. Natomiast w coachingu diagnozujemy, sprawdzamy tymi pytaniami na czym polega ten problem, na czym polega jakaś trudność, że nie mogę sam tego osiągnąć. Przychodzę też do coacha najczęściej kiedy nie mogę sam czegoś osiągnąć, przekroczyć jakiegoś ograniczenia w sobie. I coach po prostu pomaga jakby pogłębić perspektywę albo poszerzyć tą perspektywę właśnie zadając określone pytania – co cię blokuje, jakbyś wiedział jak to zrobić to co byś na przykład zrobił, co byś potrzebował, kto by ci mógł w tym pomóc i wtedy ta osoba, która przychodzi na coaching sama po prostu znajduje w swoim świecie rozwiązania. Czyli takie założenie po prostu jest w coachingu, że klient ma różne talenty, predyspozycje, możliwości, zasoby, kontakty, które po prostu tylko wystarczy, że on to uruchomi i będzie znajdował te rozwiązania i będzie potrafił sam to zrobić.

Paweł: No tak. Obecnie często chcemy mieć wszystko podane na tacy, gotowe rozwiązania, a coaching inspiruje nas do takiej właśnie samorefleksji, bo często odpowiedzi, których szukamy to w zasadzie je znamy, tylko potrzebujemy je wyrazić.
Agnieszka: Tak i dodatkowo jeszcze coaching daje to, że oprócz samej refleksji jeszcze przechodzę do działania, czyli znajduję, konstruuję sobie plan działania do tej refleksji, czyli to co dowiedziałem się na swój temat przekładam później w poszukiwanie pewnych rozwiązań i wprowadzenie tych rozwiązań w życie.

Paweł: Ok, ale oprócz takiego coachingu, takiego typowo indywidualnego prowadzisz także jak powiedzieliśmy coachingi grupowe. No i jak na takim coachingu można się znaleźć, bo każdy ma inny problem, jak taką grupę zainspirować? Wiem, że stosujesz także taką metodę jak Action Learning, to też jakbyś mogła o tym kilka słów powiedzieć.
Agnieszka: Coaching grupowy polega na tym, że zbiera się kilka osób, najczęściej to jest od pięciu do ośmiu osób w danym temacie, ja akurat podaję temat, czyli podaję taki wiodący temat, który będzie na tym coachingu grupowym i teraz mam takie coachingi grupowe, które są w temacie „Podkręć swój biznes”. Czyli te osoby się spotykają po to właśnie żeby ten cel zrealizować, czyli ja jakby w temacie tych Action Learningów już podaję ten główny cel, który jest, że ktoś chce podkręcić swój biznes. I wtedy ten coaching grupowy też polega na tym, że też jakby inni uczestnicy są trochę też takimi coachami, którzy pomagają przez zadawanie pytań danej osobie, bo osoba sobie określa cel i wtedy pracuje na tym celu, a coach i cała grupa są takim wielogłowym wtedy smokiem, który zadaje pytania albo też mówi co widzi, co słyszy w tym co opowiadasz, żeby też ta osoba mogła znaleźć taki sposób działania, który chce właśnie wprowadzić w swoim życiu, na przykład w tym pasjo-biznesie swoim.

Paweł: No właśnie tematyką naszego webinaru będzie właśnie pasjo-biznes. To jest taki temat, że często nam ciężko tą pasję w biznes przekuć. Powiedz na początek czym jest ten pasjo-biznes, od czego właśnie zacząć żeby zacząć zamieniać swoją pasję w biznes?
Agnieszka: To ja bym zaczęła też od tego, bo jestem psychologiem, więc też od wielu lat obserwuję coś takiego, że każdy z nas przychodząc na świat ma pewne predyspozycje, pewne zdolności, pewne talenty, pewne umiejętności, które warto żebyśmy rozwijali. Ale w pewnym momencie może tak być, że te pasje, te talenty, te umiejętności są zablokowane albo my dopiero w dorosłym życiu zaczynamy je ponownie odkrywać. I widzę często, że ludzie, którzy poszli jakąś taką ścieżką kariery, rozwoju zawodowego dopiero jako dorosłe osoby, czy przeżywają jakiś rodzaj frustracji pracując i zaczynają odkrywać – nie to zupełnie nie o to mi chodziło, zupełnie o co innego mi chodziło. Mam właśnie jakąś pasję, mam jakiś talent, mam jakąś umiejętność, coś co mnie po prostu kręci, coś co mnie cieszy i to jest to co ja nazywam pasją, czyli coś co po prostu powoduje jakiś rodzaj działania, który powoduje, że moje serce się otwiera, że się cieszy, że mogę nad tym spędzać dużo czasu, nie czuję wysiłku robiąc to. I czasami, bo to mój mentor mi kiedyś to pytanie zadał, że jeżeli ktoś mi zada pytanie – co mógłbyś robić w ogóle nie zarabiając pieniędzy a co sprawiałoby ci wielką radość, to jest to właśnie definicja tej pasji, tego co jest moją pasją, że mógłbym to robić wiele godzin bezwysiłkowo, nawet za darmo, bo tak to kocham robić.

Paweł: A to nie jest tak, że jak już zaczynamy tą pasję zamieniać w biznes i z tego zarabiać to ta pasja nam po prostu ucieka i już nie jest taką pasją tylko po prostu biznesem?
Agnieszka: Wiesz co to jest chyba tylko kwestia przekonania na temat, bo często my mamy pewien konflikt, że jak coś jest naszą pasją to nie może być biznesem, często to jest właśnie pewien kod, który mamy wgrany, że to co lubię, to co kocham nie może być biznesem, nie można na tym pieniędzy zarabiać. Jakieś mamy takie często przekonanie, że to co kocham robić nie mogę na tym zarabiać. Więc tu też bardziej chodzi o to jakie mamy przekonania na ten temat. Ale druga rzecz to jest też taka, że jak zaczynamy tworzyć ze swojej pasji biznes to okazuje się, że też potrzebujemy mieć inne umiejętności niż te związane z naszą pasją. Czyli chociażby potrzebujemy mieć umiejętności sprzedażowe, marketingowe i to jest zupełnie coś innego niż na przykład ta bajka związana z moją pasją, bo na przykład, przykładem operując, jest dziewczyna, która robi piękną biżuterię, jej pasją, którą ona odkryła jest to, że ona lubi manualnie różne rzeczy robić, robi piękną biżuterię i postanawia, że tą biżuterię będzie
sprzedawała. I nagle odkrywa, że nie tylko ma robić tą biżuterię, ale jeszcze potrzebuje dodatkowej umiejetności jaką jest sprzedawanie tej biżuterii, robienie marketingu wokół tego swojego biznesu. I nagle się okazuje, że to jest zupełnie co innego niż ta pasja, że tego nie lubi, ale żeby to działało jako biznes w jakiś sposób potrzebuje to robić, potrzebuje się tego nauczyć albo znaleźć kogoś kto będzie to zamiast niej robił.

Paweł: Dokładnie. Jeszcze jest taka druga, kolejna kwestia związana z tym, że nasza pasja nie zawsze da się przekuć w biznes, po prostu w danym miejscu w którym żyjemy, sytuacji po prostu będzie jedną pasję o wiele łatwiej przekuć na prosperujący biznes a z drugą będzie to ciężka praca, która może się skończyć niestety porażką. A czy według Ciebie to jest prawda, czy każdą pasję się da przekuć w biznes prosperujący?
Agnieszka: Wiesz co, są takie właściwie trzy obszary na które warto się przyjrzeć. Po pierwsze – co kocham robić, drugi obszar to jest – w czym jestem dobry, bo nie zawsze w tym co kochamy robić jesteśmy bardzo dobrzy, czyli drugim elementem jest przyglądanie się temu w czym jestem dobry. Trzeci element to jest taki – czy ludzie potrzebują tego co ja robię, czy w ogóle to jest potrzebne innym ludziom. I ostatni najważniejszy element żeby to zamienić na prosperujący biznes to jest pytanie czy ludzie chętnie za to zapłacą, czy to jest coś takiego, że oni będą chcieli to mieć, będą chcieli za to zapłacić. I myślę, że żeby to był faktycznie pasjo-biznes to muszą być spełnione te cztery warunki, czyli muszę rozpoznać to co kocham, czy jestem w tym dobra, czy inni tego potrzebują i czy zapłacą mi za to pieniądze. Ponieważ mogę często realizować swoją pasję nie przekładając tego na pieniądze. Mogę po prostu gdzie indziej pracować i realizować swoją pasję nie spieniężając jej, bo na przykład nie ma
takiej możliwości albo na przykład ludzie nie chcą za to zapłacić, ale i tak może to być moją pasją. Ale tutaj kiedy mówimy o pasjo-biznesie to zawsze trzeba zobaczyć ten element czy inni mi też za to zapłacą.

Paweł: No tak. Uważam, że też ciężko spojrzeć na to obiektywnie, bo jeżeli to jest naszą pasją to oczywiście twierdzimy, że każdy jest w stanie za to zapłacić, bo to jest wspaniała rzecz. Niemniej jednak przypuszczam, że warto się skonsultować czy to rzeczywiście jest ta ścieżka.
Agnieszka: Tak. Oczywiście jest też tak, że jeżeli ktoś, bo ja też mam takie osoby u siebie na Action Learningu, które dopiero kreują swój biznes, czyli jeszcze nie mają swojego biznesu, tylko dopiero kreują swój biznes i wtedy mają takie zadanie żeby sprawdzić rynek, czy to co ja bym chciała zaproponować, to co ja kocham robić, czy inni też tego będą potrzebowali. Chociażby zrobić ankiety, które sprawdzają kto by za to chciał zapłacić, ile by za to chciał zapłacić, czy w ogóle jest, że tak powiem potencjał rynkowy przełożenia tego na pieniądze. Więc to też jest takie podstawowe zadanie żeby to sprawdzać. I wiesz no przez ostatnie lata jak też patrzę jak się pasjo-biznesy rozwijają to wydaje mi się, że jest bardzo duży potencjał rynku, bo pojawiają się ciągle nowe rzeczy, ludzie potrzebują nowych rzeczy, ponieważ na przykład zaczynają żyć o wiele szybciej, bardziej intensywnie i nagle się okazuje, że potrzeby których nie mieli dwa lata temu teraz się pojawiają. Na przykład nie mam czasu
gotować sobie zdrowego jedzenia a ktoś kto postanowi założyć sobie pasjo-biznes pod tytułem „Gotuję dla innych zdrowe jedzenie”, no to nagle okazuje się, że ma klientów, ponieważ ludzie na przykład chcą dbać o zdrowie a nie mają czasu gotować.

Paweł: No tak, ale jak już rozpoczniemy ten nasz pasjo-biznes wdrażać w życie to przypuszczam, że są jakieś takie podstawowe błędy, które ludzie na początku popełniają, z których wynika, że ten biznes po prostu szybko się kończy. Czy są według Ciebie takie jakieś podstawowe błędy, które się powtarzają?
Agnieszka: Wiesz co wydaje mi się, że takim podstawowym błędem jest pójście na takim czystym entuzjaźmie, czyli super będzie, fajnie będzie, bez na przykład sprawdzenia tego rynku, czyli to co mówiłam. Druga też taka rzecz, że fajnie będzie, zrobię kilka działań, a nie ma na to takiego myślenia strategicznego o działaniach chociażby marketingowych, czyli że robię jakieś przypadkowe działania na zasadzie – ok, raz zrobię to, raz zrobię to, a nie jest to takie systematyczne, nie jest to jakieś systemowe działanie, którego ten biznes na przykład potrzebuje. Tak jak obserwuję niektóre osoby to na przykład jest tak, że słabo się na przykład zajmują marketingiem, także jakby nie kładą nacisku na marketing albo robią tylko marketing bierny, nie robią aktywnego marketingu, który na przykład w ich biznesie bardziej by się sprawdzał, gdyby to był aktywny marketing. Czyli nie tylko, że mam stronę internetową, ale też że gdzieś chodzę, opowiadam o tym, chodzę na przykład na spotkania networkingowe i
opowiadam o swoim biznesie żeby budować taką grupę zaangażowanych osób, które będą później opowiadały o tym, że mnie znają i znają mój biznes.

Paweł: To znaczy, że jeśli już zaczniemy działać to trzeba zadbać o to, żeby to działanie było dostrzeżone przez wszystkich.
Agnieszka: Dokładnie. Sama też miałam taką trudność, że mi się wydawało, że jak będę robiła to co kocham to w ogóle samo to będzie płynęło i wiele wysiłku w to nie trzeba wkładać, tego sprzedażowego i marketingowego. A później się okazuje, że właściwie ta proporcja może być przesunięta czy zmieniona. Na przykład tak na bazie coachingów mogę powiedzieć, że 40% to jest prowadzenie coachingu a 60% mojego czasu to jest robienie działań marketingowych, żeby zdobyć klientów na te coachingi. Więc wydaje mi się, że to też te osoby, które chcą założyć swój pasjo-biznes potrzebują na samym początku czy nawet przed założeniem tego biznesu, też włączać takie myślenie bizesowe, że jeszcze będę potrzebował robić marketing, jeszcze będę potrzebował robić działania sprzedażowe oprócz tego co kocham robić, że też to jest po prostu związane z prowadzeniem tego biznesu. Mogę też nie robić tego sam, mogę mieć po prostu kogoś kto to będzie robił, ale to też potrzeba sobie wcześniej wymyśleć, że będę miał osobę,
która będzie mi sprzedawała, która będzie mi promowała moją markę czy moje produkty.

Paweł: No ale teraz wymieniałaś tyle tych działań, które trzeba wykonywać przy takim pasjo-biznesie, no i podstawową przypuszczam wymówką dla wielu osób żeby rozpocząć będzie brak czasu, bo większość ludzi, którzy chcieliby coś zmienić to zazwyczaj ma już jakąś pracę powiedzmy na etacie czy są powiedzmy kobiety związane z obowiązkami domowymi, dziećmi itd. czy też innym rodzajem działalności biznesowej. Jak znaleźć ten czas w ciągu takiego typowego tygodnia dla osoby, która chce coś zmienić całkowicie w tym z czego żyje?
Agnieszka: Wydaje mi się, że to jest po pierwsze takie pytanie żeby sobie zadać – co jest dla mnie ważne, po co ja ten biznes chcę zakładać, z jakiego powodu i jakie mam w tym momencie priorytety w życiu, bo jeżeli moim priorytetem jest rodzina to będę potrzebowała sobie ustawić te priorytety tak żeby wygospodarowywać sobie ten czas na przykład z czasu, który mam z rodziną. Wiesz co bo to też zależy od tego jaki model chcę przyjąć tworzenia tego swojego pasjo-biznesu. Niektóre osoby robią tak, że pracują na etacie i dwie, trzy godziny w tygodniu czy w ciagu dnia rozwijają ten swój pasjo-biznes, więc jakby w dłuższej perspektywie czasowej po trochu. Więc to też tak można zrobić, natomiast wydaje mi się, że podstawowe pytanie to jest – po co ja to chcę robić i z jakiego powodu ja to chcę robić, bo jeżeli mam wewnętrzną taką potrzebę zrealizowania swojej pasji, zrealizowania swojego życia zawodowego w taki sposób jak chcę, jak kocham, jak lubię to najczęściej wydaje mi się, że ludzie znajdują na to czas, bo to jest jakby taki wewnętrzny mocny impuls. Ale to jest kwestia rozplanowania sobie czy ja chcę to zrobić od razu czy ja to chcę sobie po mału wprowadzać. Znam na przykład blogerki, które wychowują dzieci i pracują w domu i swój biznes budują na takich stopniowych działaniach tego, że prowadzą blog, na przykład żywieniowy blog albo blog rozwojowy i z czasem do tego blogu dołączają pewne produkty takie online i dają sobie taki dłuższy czas żeby to rozwinąć.

Paweł: Dokładnie. Wbrew pozorom wiele osób mówi, że jest tego czasu mało, niemniej jednak każdy ma tyle samo czasu, każdy ma 24 godziny i co byśmy nie robili to zawsze tych kilka godzin w ciągu dnia mamy dla siebie i jak je spożytkujemy to tylko i wyłącznie zależy od nas, a jeżeli to jest nasza pasja to myślę, że łatwiej, tak jak mówisz, chociaż te kilka godzin w ciagu tygodnia znaleźć, że to nie będzie problem dla nikogo.
Agnieszka: Też wydaje mi się, że to chodzi o to w jakim stopniu, w jakiej skali chcę rozwijać ten swój pasjo-biznes, bo dla kogoś to mogą być dodatkowe pieniądze, które zarabia albo dodatkowa rzecz, którą robię będąc mamą i to nie musi być jakiś nie wiadomo jak wielki biznes czy przynoszący nie wiadomo jak wiele pieniędzy, ale może mnie satysfakcjonować, że robię na przykład coś mniejszego z tej pasji i to jest jakby dodatek, który mam do swojej pensji albo do tego co zarabiam na etacie. Więc to wszystko też zależy od tego co chcemy zrealizować.

Paweł: Dokładnie. To że daje się jakąś wartość i jest osoba, która będzie w stanie za to zapłacić, nie ważne nawet na początku ile, to też jest czymś na pewno wartościowym. Kolejną jakby grupą można powiedzieć kobiet, które mają problem z założeniem biznesu są takie osoby, które już są starsze, powiedzmy już są na emeryturze bądź też ich dzieci się wyprowadziły. Mają tego czasu co prawda trochę więcej, ale pojawiają się problemy biurokratyczne, że trzeba założyć firmę, prowadzić, trzeba prowadzić marketing, sprawy techniczne, założyć stronę internetową. To jest też często silną przeszkodą żeby rozpocząć, też często nie ma pieniędzy, żeby wszystko to zlecić innej firmie. Gdzie takie osoby mogą się zwrócić o pomoc? Czy są jakieś rozwiązania, które pomagają?
Agnieszka: Wiesz co, powiedziałeś o kilku rzeczach, bo ja też mam takie klientki na coachingach grupowych, które chcą właśnie zakładać swój biznes, ale trochę nie wiedzą jak. Powiem ci szczerze, że właściwie to jest tak, że jest wiele miejsc, które pomagają, chociażby Urzędy Pracy czy Inkubatory, kiedy się zakłada działalność gospodarczą albo jest się bezrobotnym i chce się założyć działalność gospodarczą, gdzie można dostać różne darmowe szkolenia na których można się nauczyć podstawowych rzeczy typu księgowości, jak założyć stronę internetową, podstawowe działania marketingowe jakie można zrobić. Poza tym na rynku jest bardzo dużo takich bezpłatnych właśnie, wokół chociażby Inkubatorów Przedsiębiorczości czy Start-upów, Starterów czy parków naukowo-technologicznych, sporo takich bezpłatnych szkoleń czy niskokosztowych szkoleń. Jeżeli problemem są pieniądze, bo też o tym wspominałeś, to jest myślę wiele też narzędzi na rynku niskokosztowych. Czyli wystarczy, że mam swój komputer i internet, jest wiele narzędzi takich właśnie niskokosztowych do założenia swojej strony internetowej, chociażby działanie na Facebooku czy tworzenie swoich fanpage’ów, że można po prostu to robić też niskokosztowo. Ja zawsze też polecam kobietom, jeżeli technologicznie jestem noga i nie chcę się tego uczyć to najlepiej znaleźć sobie jakiś rodzaj partnerstwa czyli koleżankę, która to ogarnia i wtedy razem to robić, ja jestem świetna w czymś, a ona pomaga mi ogarnąć to na przykład technologicznie. Ja sama na przykład nie za bardzo to lubiłam, ale też się tego nauczyłam, wiem, że może nie jestem jakoś specjalnie orłem w tym, ale jak potrzebuję pomocy to po prostu szukam u innych osób, które są po prostu lepsze w tym, które mogą mi pomóc. I często też w tych pasjo-biznesach działa też taki rodzaj barteru, wymiany, i ja też mówię kobietom o tym żeby na początek barterowały sobie usługi, że na przykład ja potrafię zrobić stronę internetową, a ja potrafię zrobić super zdjęcia i żeby sobie wymieniły tą usługę z tą kobietą,
która to potrafi, wtedy to jest bezkosztowe, na zasadzie wymiany usługi. Ale później jak już rozkręcam firmę to warto żebym brała za to pieniądze, ale jeżeli dopiero zaczynam no to jest ileś takich miejsc w których kobiety się wspierają, właśnie wymianę robią swoich usług.

Paweł: Tak, właśnie kolejne pytanie, które chciałem zadać – to jeszcze bardziej precyzuje te koszty, ponieważ właśnie te koszty początkowo, chociażby nawet takie jak podatki czy koszt związany ze startem właśnie hamuje tutaj możliwość rozwoju, ale jak powiedziałaś można wykorzystać te bartery.
Agnieszka: Wiesz co, to co można teraz wykorzystać to na pewno te oferty, które są w Urzędzie Pracy związane z zakładaniem, dotacje. Nawet jeśli mam już swoją firmę to też można pozyskiwać dotacje unijne dla firm, które już istnieją. Też są takie rozwiązania, że można zakładać firmę przy Inkubatorze Przedsiębiorczości, wtedy te koszty są niższe. Poza tym wiele jest też takich działań, że nie trzeba od razu zakładać swojej firmy, można też działać jako podwykonawca, można też pracować na umowy zlecenie, na umowę o dzieło, na przykład współpracując z inną firmą, że nie trzeba od razu zakładać swojej działalności. Rozwiązań jest ileś.

Paweł: Po prostu jak już zaczniemy to pojawiają się osoby, pojawiają się rozwiązania. W obecnych czasach jest wiele możliwości żeby do tej wiedzy, do tego wsparcia dotrzeć.
Agnieszka: Dokładnie.

Paweł: Ok. To tyle tytułem takiej rozmowy wstępnej. Jak wiecie powiedziałem, że najbliższy webinar będzie właśnie z Agnieszką, który odbędzie się już w środę 1 marca. Chciałbym Cię prosić abyś powiedziała czego się dowiemy, dlaczego właśnie warto się pojawić na tym spotkaniu?
Agnieszka: No po pierwsze będę właśnie mówiła o tym czym są pasjo-biznesy i jakie najczęściej właśnie takie etapy przechodzimy od momentu kiedy stwierdzam, że coś mi w mojej obecnej pracy nie pasuje i jak przekształcić tą swoją pasję w biznes. Też będę mówiła o tym z jakiego powodu poszukiwanie wartości w swoim życiu zawodowym, generalnie życiu, jest ważne i w jaki sposób nami kieruje. Ale też o takich blokadach, które się najczęściej pojawiają kiedy zaczynamy działać albo które powstrzymują nas przed tym żeby przekształcić tą pasję, to co chcemy robić, właśnie w biznes, czyli różne myśli, różne przekonania, które się pojawiają, które nas blokują w tym żeby przejść dalej do działania, czyli tak jakby wzmocnić się na takim poziomie mentalnym. Też powiem więcej na czym polegają te grupy Action Learningu, czyli tego coachingu grupowego i co one dają, w jaki sposób mogą pomagać przy rozwijaniu swojego biznesu.

Paweł: Super. Jeszcze na koniec chciałbym Cię prosić abyś powiedziała taką jedną radę, którą mogłabyś dać osobie, która chce założyć swój biznes związany z pasją.
Agnieszka: Z takiej mojej pracy z kobietami, też z mojego życia kiedy przekształcałam moją pasję właśnie w biznes, moją pracę, to główna rada jest taka – rób nawet jeżeli się boisz, rób, działaj mimo lęku, że często nam towarzyszy ten lęk, że się nie uda, że ktoś tego nie kupi, że coś się nie powiedzie, ale po prostu widać, że jak zaczynamy działać, że jak zaczynamy iść do przodu to pojawiają się, tak jak powiedziałeś, różne możliwości, różne osoby i wtedy jak robimy co kochamy, wtedy po prostu Wszechświat nam sprzyja. Ja pamiętam, że dla mnie najbardziej inspirujące były takie słowa z „Alchemika” Coelho, właśnie że jak robisz coś z serca, jak robisz to co kochasz to Wszechświat ci sprzyja. I też na swoim przykładzie wiem, że tak jest, bo wtedy pojawiają się przyjaźni ludzie, pojawiają się różne sytuacje, jakby wzbudzamy przez to swoje działanie te okoliczności sprzyjające.

Paweł: No to jest ważna rada na pewno do działania w pasjo-biznesie no i do działania w ogóle w życiu.
Agnieszka: Tak oczywiście.

Paweł: Ok. Jeszcze chciałbym zadać Ci pytanie jak można najlepiej się z Tobą skontaktować, jaki jest, że tak powiem twój obszar działania, czy tylko lokalnie działasz czy także w internecie?
Agnieszka: Ze mną można się kontaktować przez stronę internetową www.alchemiatanca.pl, również na Facebooku – Alchemia Tańca Agnieszka Głuszczyńska, Alchemia Coachingu Agnieszka Głuszczyńska i też mailowo od mojego nazwiska – gluszczynska@wp.pl albo telefonicznie, myślę, że namiar telefoniczny też będzie, jest na wszystkich stronach. Działam lokalnie w Trójmieście, ale też jeżeli ktoś będzie chciał założyć na przykład grupę Action Learningu w Polsce, bo takie spotkania są przez pół roku raz w miesiącu, to też z chęcią przyjadę jeżeli taka grupa będzie stworzona. Też mam taką ofertę formy grupowego spotykania się, która się nazywa Mastermind, to jest troszeczkę krótsza wersja i dlatego, że jest krótsza można właśnie ją przeprowadzić chociażby na Skypie, czyli można się grupowo spotykać na dwie godziny na Skypie.

Paweł: Czyli cała Polska na żywo bądź też online z całym światem w zasadzie.
Agnieszka: Tak jest. I przygotowuję też, mam w planach przygotowania takiego kursu online też dla osób, które są z Polski, ze świata, mogą przejść właśnie taki kurs online stworzenia właśnie swojego pasjo-biznesu i prowadzenia tego pasjo-biznesu.

Paweł: Ok, także dziękuję za rozmowę i zapraszam wszystkich już w środę na spotkanie z Agnieszką.
Agnieszka: Dziękuję bardzo.

0 likes Duchowość , Finanse , Wywiady
Share: / / /
POLUB NAS NA FACEBOOK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

POLUB NAS NA FACEBOOK
Co Cię interesuje ?